Skip navigation

Polak ojcem 150-cio letniego światowego przemysłu naftowego

Bożenna Brooker
Członek Zarządu Stowarzyszenia Techników Polskich w Wielkiej Brytanii

Czas i atmosfera w jakiej pracował nad ropą naftową był bardzo trudny. Polska, podzielona między trzech zaborców, była krajem zacofanym społecznie i gospodarczo, podczas gdy kraje Europy Zachodniej przeżywały dynamiczny postęp gospodarczy. Rozwijała się komunikacja lądowa i wodna, przemysł chemiczny, hutnictwo. Tworzyły się zagłębia surowców chemicznych i energetycznych. W bogatych domach już używano do oświetlenia, bardzo drogiego gazu koksowniczego, otrzymywanego ze zgazowania węgla. Olej skalny, dzisiejsza ropa naftowa, był znany w kołach przemysłowych, ale nie cieszył się uznaniem. Panowało przekonanie, że jest substancją niebezpieczną, łatwo palną, skłonną do eksplozji, ulęgającą nieregularnemu spalaniu. Opinia o nieprzydatności ropy do celów przemysłowych szerzyła się także z uwagi na jej lokalne, rzadkie występowanie, tylko w niektórych rejonach kuli ziemskiej. W takiej to atmosferze Łukasiewicz rozpoczął swoją pracę nad ropą naftową na początku lat pięćdziesiątych XIX stulecia. Pracując w aptece we Lwowie, utrzymywał ciągłe kontakty z ludźmi zajmującymi się prymitywną eksploatacją ropy uzyskanej z wycieków w okolicach Drohobycza i Stanisławowa. Razem z Janem Zehem, prowizorem w tej samej aptece, rozpoczął badania nad jej destylacją. Po udanych próbach destylacji ropy zrodził się dojrzały program obalenia dotychczasowego do niej uprzedzenia. Opracowana przez Łukasiewicza i Zeha metoda frakcjonowania ropy uzyskała patent w Wiedniu 2-go grudnia 1853 roku. W tym samym czasie Łukasiewicz opracował lampę, gdzie paliwem była nafta wydestylowana z oleju skalnego, w jego małym laboratorium na Łyczakowie. W lampie tej płomień podsycany był powietrzem dochodzącym poprzez dziurkowany palnik. Szkiełka z miki i blaszane okucia zapewniały bezpieczne spalanie nafty, a dobrze wydestylowana frakcja nafty eliminowała jej gryzący i drażniący zapach. Lampę tę skonstruował dla Łukasiewicza lwowski blacharz Adam Bratkowski. Od marca 1853 roku oświetlała wystawę apteki gdzie pracował Łukasiewicz. W kilka miesięcy później została dostarczona do lwowskiego szpitala, gdzie przy jej świetle w nocy 31 lipca 1853 roku przeprowadzono skomplikowaną operację chirurgiczną, ratując życie Władysławowi Choleckiemu. I ten właśnie 1853 rok uważa się w Polsce za początek przemysłu naftowego.

Wkrótce potem Łukasiewicz zdecydował się na podjęcie na szerszą skalę wydobywania ropy naftowej metodami górniczymi oraz na jej przeróbkę. W 1854 roku razem z Tytusem Trzecieskim otworzył pierwszą w świecie kopalnię ropy naftowej w Bóbrce koło Krosna. Dziś jest to muzeum skansen, prawdziwa enklawa historii i piękna, światowy unikat.

Obelisk upamiętniający założenie kopalii w Bóbrce Obelisk upamiętniający założenie kopalni w Bóbrce

W Ulaszowicach koło Jasła w 1856 roku otworzył pierwszą w świecie rafinerię/destylarnię ropy naftowej. Założył spółkę naftową Łukasiewicz-Trzecieski-Klobassa. Zajmował się już nie tylko dystrybucją i zbytem nafty do miast i wsi ówczesnej Galicji, ale także rozpowszechnianiem tanich, prostych i bezpiecznych lamp naftowych. Eksportował naftę oświetleniową do Wiednia, Pragi, Budapesztu. Pociągnięcia te przyniosły mu sukces finansowy, rozgłos, sławę i szacunek. Opracował własne procesy technologiczne gwarantujące uzyskanie dobrej jakości, bezpiecznej i zarazem taniej nafty palnej. Aktywnie popierał poszukiwania nowych źródeł ropy naftowej na Podkarpaciu. Był właścicielem lub udziałowcem wielu kopalń ropy naftowej w Ropiance koło Dukli, w Ropie, w Pogorznym, a także właścicielem rafinerii ropy w Ulaszowicach, Klęczanach, Polance i Chorkówce. Założył lokalną szkołę górniczą wydobycia ropy. Absolwenci tej szkoły, wybitni fachowcy, pracowali na całym świecie: na obu kontynentach Ameryki, w krajach Europy, Azji, i na wyspach Pacyfiku. Wszędzie tam, gdzie wydobywano ropę.

<< | 1 | 2 | 3 | >>