Cztery dekady istnienia Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego obchodzono hucznie. Uroczyście odsłonięto pamiątkowy cokół, wystawę retrospektywną o tym, co na przestrzeni lat działo się w POSK-u, a jego członkowie balowali w Sali Teatralnej do późnych godzin. Balowali również członkowie Stowarzyszenia Techników Polskich w Wielkiej Brytanii, które było jednym z założycieli tego polskiego Centrum w Londynie.
POSK się zmienia i co do tego nie ma żadnych wątpliwości, nawet, jeśli owe zmiany nie przebiegają tak szybko, jak chciałaby część społeczeństwa polskiego. Od lat powracające pytania: "Dla kogo jest POSK?" oraz "Dla kogo ma być POSK?" powtarzane są coraz częściej. Charakter instytucji zmienia się bowiem wraz z jej uczestnikami, pracownikami oraz tym, co ma do zaproponowania. POSK przeobraża się również z zewnątrz.
W ciągu ostatnich lat dokonano dzięki staraniom poprzedniego i obecnego zarządu, w bieżącej kadencji prowadzonego przez obecnego przewodniczącego POSK-u dra Olgierda Lalko, niezbędnych remontów, a ostatnio - właśnie na uroczystość 40-lecia - wyremontowano schody i zamontowano na ich środku rampę, aby starszym umożliwić łatwiejszy dostęp do Ośrodka. "Polsce i wolnym Polakom na pożytek" - taki napis można przeczytać na metalowym obelisku, który stanął na nowych schodach. Podczas uroczystości 40-lecia 25 września 2004 roku, prezydent II RP Ryszard Kaczorowski dokonał odsłonięcia cokołu. Nowe wejście jest oszczędne i funkcjonalne, poza tym nie odpycha jak dawne, bezduszne schody.

Widok zmodernizowanego wejścia do POSKU. Po lewej widoczny obelisk z napisem
"Polsce i Wolnym Polakom na Pożytek". Po prawej wykonany ze stali nierdzewnej Orzeł
- symbol RP. Nowa nawierzchnia słynnych "schodów poskowych" i przestronne drzwi prowadzące
do zmodernizowanej głównej recepcji. Sylwetka przechodzącej kobiety, którą "rozszyfrowano",
że jest siostrą niedawno zmarłego śp. dr Zdzisława Jagodzińskiego b. dyrektora
Biblioteki Polskiej POSKu.
![]() Widok pamiątkowego Cokołu z napisem: "Polsce i Wolnym Polakom na Pożytek" |
|
Tego samego dnia otwarto również wystawę w galerii na parterze, którą oglądali z zainteresowaniem zarówno ci, którzy pamiętają początki POSK-u, jak i nieco młodsi goście Ośrodka.

Wystawa 40-lecia POSKu. W środku od lewej p. Ireneusz Truszkowski-konsul RP oraz dr Tomasz Trafas -konsul generalny RP. W głębi widoczny b. red. "Orła Białego" p. Wiktor Moszczyński
Przyglądano się kolegom sprzed lat, dawnym składom Zarządu oraz zdjęciom z wystaw, przedstawień i koncertów, jakie odbywały się przez kilkadziesiąt lat. Wspomnienia odżyły. Dopiero teraz można było zobaczyć jaki wielki wysiłek dokonały pokolenia, aby utrzymać największy na świecie polski Ośrodek za granicą. Wystawę fotografii zorganizował p. Marek Greliak, który przewodniczy w Komisji Kultury POSK-u. W przygotowaniach wzięła też udział niezliczona ilość wolontariuszy, którzy pilnowali, aby wszystko było zapięte na ostatni guzik.
![]() Widok z głównej Recepcji na Galerię POSKu. Widoczne plansze z historyczymi fotografiami. |
![]() Fotografie pierwszych założycielskich dokumentów powstawania POSKu. |
Uwieńczeniem jubileuszowych uroczystości był Bal 40-lecia. Centrum to pamięta wiele rocznic jubileuszowych, które odbywały się na przestrzeni tych lat. Powód do dumy z sukcesu przetrwania tego największego ośrodka polskiego w Wielkiej Brytanii. I tym razem cieszyli się również uczestnicy balu. A był on uroczysty i ...elegancki. Zaczął się Polonezem który poprowadził członek zarządu POSKU p. Jan Serafin z koleżanką z miejscowego zespołu "Tatry".
Na balu nie zabrakło przedstawicieli polskich władz w osobach konsula generalnego p. dr Tomasza Trafasa oraz p. konsula ds. polonijnych Ireneusza Truszkowskiego. Przy stoliku nr 1 zasiedli znakomici przedstawiciele polskiej emigracji: Irena Anders, Ryszard Kaczorowski z żoną Karoliną oraz członkowie Zarządu POSK-u wraz z prezesem dr Olgierdem Lalko, który rozpoczął uroczystość krótkim przemówieniem oraz toastem. Następnie ruszono do tradycyjnego poloneza, którego przy akompaniamencie zespołu Polanie poprowadził Jan Serafin z koleżanką z zespołu "Tatry".
Po kolacji (podano m.in. gęś z fasolką i ziemniakami) było też coś dla ducha - ok. Godz. 23.00 z programem rozrywkowym wystąpili: Jacek Jezierzański, (żona Marka Greliaka) Bogdańska oraz Jerzy Jarosz. Na balu bawiło się kilkaset osób. Ostatni goście opuścili budynek ok. 2 w nocy.