Dr inż. Leszek Kasprzak przedstawił, w czwartek 22 listopada 2007 o godz. 19:00 w Sali Szafirowej - II ptr POSK-u odczyt na temat: Zagadnienia Bezpieczeństwa w Przemyśle Chemicznym.
Po prezentacji jakiej dokonal w październiku na temat projektu Centrum Adaptacji Zawodowej, był to drugi pod rząd odczyt Leszka i trzeba przyznać, że wygłosił go w sposób bardzo interesujący i przystępny, mimo że zagadnienia nie były łatwe i na początku straszył słuchaczy, że bedzie używał równania Schrödingera dla opisania zjawisk.
Odczyt oparty był głownie na osobistych doświadczeniach autora w odniesieniu do identyfikacji zagrożeń możliwych do wystąpienia podczas produkcji wszystkiego co da sie opisać wzorem chemicznym. W uzupełnieniu, Leszek opisał nam kilka katastrof w przemyśle chemicznym na świecie takie jak w Seveso czy w Bophal. Ku przestrodze, ich krótki opis przytoczony jest poniżej za Wikipedią.
10 lipca 1976 r. doszło w Seveso, Włochy, do wybuchu zakładów produkujących 2,3,5-trichlorofenol. W wyniku wybuchu do atmosfery wydostało się od 1 kg do kilku kg toksycznej 2,3,7,8-tetrachlorodibenzodioksyny – TCDD. W wyniku katastrofy około 1500 ha gęsto zaludnionego obszaru zostało skażone, ewakuowano w sierpniu 1976 roku 730 osób, około 700 mieszkańców zostało poszkodowanych w wyniku zatrucia, wiele zwierząt zginęło, tereny - licznych w tym regionie - przedsiębiorstw zostały skażone (ok. 40 zakładów), wielkie obszary zostały na wiele lat (ok. 10) skażone i wyłączone z gospodarki rolnej. Straty materialne oszacowano na kwotę 72 mln ECU. Pobliskie tereny zostały skażone dioksyną typu TCDD do tego stopnia, że do dnia dzisiejszego nie nadają się do uprawy ani zamieszkania. Zanotowano wówczas 134 przypadki chloracne, 500 osób uznano za poszkodowane, 37 tysięcy osób uległo skażeniu
W nocy z 2 na 3 grudnia 1984 roku w Bophalu, w zakładach chemicznych firmy Union Carbide India Ltd miała miejsce katastrofa - otworzył się zawór bezpieczeństwa na zbiorniku magazynowym zawierającym silnie toksyczny izocyjanian metylu (MIC methyl isocyanate). Uwolniony gazowy MIC utworzył chmurę która przepłynęła nad pobliskie zabudowania. Skażenie było bezpośrednią przyczyną śmierci około 2 500 osób. Szacuje się, że blisko 100 tys. doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dokładna liczba ofiar śmiertelnych i obrażeń nie jest pewna, ponieważ jeszcze w ciągu następnych lat następowały zgony spowodowane awarią. Ewakuacja około 200 tys. osób zapobiegła jeszcze bardziej tragicznym skutkom. Rozmiary tragicznych skutków awarii uczyniły z niej najgorszą awarię odnotowaną w przemyśle chemicznym.
Nie dało się tego wszystkiego opowiedzieć bez przytaczania wzorów chemicznych, ale trzeba stwierdzić, że było to uzasadnione i łatwiejsze w przekazie dla słuchaczy, kiedy można było pokazać jak jedna substancja powiązana jest z drugą i jakie zagrożenia występują przy ich syntezie.
Leszek w podsumowaniu stwierdził, że jednak najgroźniejszym jest ciągle tlenek węgla będący przyczyną największej ilości ofiar oraz potwierdził, że głównym sprawcą nieszczęść jest człowiek-operator, który z różnych powodów postanawia zrobić coś nowego bez odpowiednich zabezpieczeń, badź z pominięciem procedur.
Na spotkaniu było obecnych 16 osób, którzy w części mniej formalnej, przy kanapkach i winie kontynuowali ciekawy, mimo że niebezpieczny teamt. Zdjęcia poniżej ilustrują dobrą atmosferę tego spotkania.
Zdjęcia wykonał i sprawozdanie opracował dr inż. Andrzej Fórmaniak

Od lewej stoją: dr inż. Leszek Kasprzak- sekretarz STP, mgr inż Tatiana Sawicka-skarbnik STP i
inż. Jerzy Habdank-Toczyski – Szef Komisji Rewizyjnej STP w oczekiwaniu na gości.

W czasie odczytu od lewej: mgr inż-wie. Jacek Zazulin, Marcin Dobies, Piotr Konieczny, Wojciech Kozar i
Pani Hanka Sobera – nowy uczestniczka odczytów

Jak wspomniano w sprawozdaniu były i wzory. Czy ktoś rozpoznaje „fosgen”?

Po odczycie tradycyjnie kanapki i wino. Od lewej stoją: mgr inż Jacek Zazulin, Pani Hanka Sobera,
mgr inż Tatiana Sawicka i Jan Kiljańczyk oraz inż. Tom Brodowski

Autor odczytu w rozmowie z inż. Żółtanieckim – członkiem Rady POSK-u, przysłuchują się wierni uczestnicy
odczytów: mgr inż-wie. Wojciech Kozar i Piotr Konieczny

Prezes STP mgr inż Krzysztof Ruszczyński przekonuje Panią mgr inż. Annę Najdzion,
że warto podjąć trud powrotu do zawodu inżyniera.