Łukasiewicz był także wielkim społecznikiem, wrażliwym na ludzką niedolę i niesprawiedliwość społeczną. Przez całe życie pomagał innym. Za swą ogromną działalność charytatywną otrzymał wiele odznaczeń, a od papieża Piusa IX w 1873 roku tytuł szambelana papieskiego i Order Świętego Grzegorza, zaś w uznaniu zasług dla Jasła otrzymał tytuł Honorowego Obywatela. W Krośnie był aktywnym członkiem Rady Powiatowej, odpowiedzialnym za budowę dróg i mostów. Od 1876 roku, aż do śmierci, był posłem Sejmu Krajowego. W 1880 roku założył Krajowe Towarzystwo Naftowe.
Trudno wyliczyć w krótkim artykule cały dorobek jego pracy. Niezwykła aktywność zawodowa i społeczna nadwerężyły jego zdrowie. Umarł w 1882 roku, w wieku lat 60-ciu, w pełni sił twórczych.

Niestety nie pozostawił po sobie udokumentowanej spuścizny naukowo-technicznej. Czas i lata wojny przyczyniły się do zatarcia dowodów jego działalności. Nie dotrwała do naszych czasów ani jedna oryginalna lampa naftowa z lat 1850 tych. Przedstawiona poniżej lampa to kopia wykonana na podstawie zachowanych opisów.

Jest rzeczą niezaprzeczalną, że podwaliny pod rozwój przemysłu naftowego położył Polak Ignacy Łukasiewicz. Opracowanie procesu destylacji ropy naftowej, w wyniku, którego w jednorodnym brunatnym płynie, odkrył on nie tylko naftę świetlną, ale cały szereg produktów takich jak: benzyny, oleje smarowe, parafinę i asfalty, popchnęło świat w kierunku niespotykanego dotąd rozwoju cywilizacyjnego. Skonstruowanie bezpiecznej lampy i wykorzystanie jako paliwa nafty było swoistą rewolucją w technice oświetleniowej. Bez jego geniuszu i niestrudzonej pracy może ludzkość znalazłaby inne źródła energii, a ropa naftowa i gaz ziemny leżałyby sobie spokojnie w ziemi, nie odkryte i do dziś nie eksploatowane. To jego lampa naftowa wyparła noc i przedłużyła dzień pracy, przyczyniając się do szybkiej industrializacji świata Właśnie dzięki tej lampie rozpoczęto poszukiwania ropy naftowej najpierw w Stanach Zjednoczonych, w Rosji, na Sumatrze a potem na całym świecie. Królowała ona niepodzielnie przez 26 lat zanim w roku 1879 Edison nie wynalazł żarówkę elektryczną. Potem ropa naftowa znalazła inne, może nawet ważniejsze zastosowania jako napęd do powstałych silników spalinowych. A my dzięki niej staliśmy się "węglowodorowym" społeczeństwem. Czy potrafilibyśmy dzisiaj żyć bez centralnego ogrzewania, elektryczności, transportu publicznego, czy własnego samochodu?