Wzmianki o brunatnej substancji wyciekającej z ziemi, znajdujemy już w starożytności - u Arystotelesa, Herodota, Pliniusza Starszego i Tacyta. W średniowieczu pisał o tym Marco-Polo i Al-Karafi. W późniejszych wiekach zainteresowali się nią angielski filozof F. Bacon, włoski uczony B. Ramazzini i niemiecki badacz A. Libavius.
Substancja ta, zwana od stuleci olejem skalnym, to dzisiejsza ropa naftowa. To jej zawdzięczamy industrializację, wielki postęp techniczny i gospodarczy na naszej planecie. To ona zdominowała i przeobraziła świat. Zmieniła międzynarodowe stosunki gospodarcze, ekonomiczne i polityczne.
Ropa naftowa to największy z wielkich przemysłów, jakie powstały w drugiej połowie XIX wieku. Tak w przeszłości, jak i dzisiaj, przysporzyła olbrzymich bogactw zarówno jednostkom jak i całym narodom. Dzięki niej John Rockefeller stał się najbogatszym człowiekiem w Stanach Zjednoczonych, a założona przez niego firma Standard Oil Company (dzisiejsze ESSO) zdominowała amerykański przemysł naftowy i została pierwszą, międzynarodową firmą.
Jak wygląda przemysł naftowy dzisiaj, w 2003 roku, dobrze wiemy. Ale jakie były jego początki? Cały świat wie o Georgu Bisselu i "pułkowniku" Edwinie Drake'u, twórcach amerykańskiego przemysłu naftowego. O początkach wydobywania ropy w Titusville w Pensylwani. O późniejszych wysiłkach rodziny Nobel w Baku, która zbudowała naftowe imperium w Rosji, czy wreszcie o Royal Duch Company (dzisiejszej firmie Shell) zawdzięczającej swoje narodziny ropie wydobywanej w koloniach holenderskich na Sumatrze. Ale niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że w Polsce na Podkarpaciu przemysł naftowy zrodził się już dużo wcześniej. Ze prawdziwe jego początki to nie rok 1859, kiedy "pułkownik" Drake natrafił na pierwsze źródło ropy w Pensylwanii, ale rok 1853, kiedy to we lwowskim szpitalu po raz pierwszy zapłonęła lampa naftowa. Lampa, którą skonstruował nasz rodak Ignacy Łukasiewicz, a w której paliwem była nafta świetlna, wydestylowana przez niego z ropy naftowej.
To dzięki jego lampie i nafcie świetlnej, które w 1854 roku zostały z Wiednia sprowadzone do Stanów Zjednoczonych, Amerkanin George Bissel zainteresował się olejem skalnym i poszukaniem jego źrodeł w Ameryce. Zlecił on profesorowi Uniwersytetu Yale, Benjaminowi Sillimanowi, zbadanie własności wycieków oleju skalnego w Pensylwanii i przydatności tego oleju jako źródła nafty świetlnej. Zachęcony raportem, który ukazał się w 1858 roku George Bissel, wraz z paroma inwestorami, utworzył Rock Oil Pennsylvania Company i zatrudnił "pułkownika" Edvina Drake'a do poszukiwań ropy. W rok później Drake natrafił na pierwsze jej źródło w Titusville, ubogiej pensylwańskiej wsi. I właśnie ten rok świat powszechnie uważa za narodziny przemysłu petrochemicznego.
Tymczasem na polskim Podkarpaciu Ignacy Łukasiewicz już od kilku lat prowadził pokaźny przemysł naftowy. W tymże 1859 roku wydobył kilkadziesiąt tysięcy baryłek ropy. W skład jego przemysłu wchodziła nie tylko pierwsza na świecie kopalnia ropy naftowej w Bóbrce pod Krosnem, ale także pierwsza rafineria do produkcji nafty świetlej i smarów.
Najstarsza wzmianka o oleju skalnym w Polsce pochodzi od kronikarza Jana Długosza (1415 - 1480). Zapisy z wieku XVII donoszą o pozyskiwaniu tej substancji do celów leczniczych w rejonach Drohobycza i Krosna.
Na przełomie XVIII i XIX wieku popularność oleju skalnego tak wzrosła, że w roku 1810 władze austriackie zmuszone były wydać dekret regulujący sprawy nadań górniczych na olej skalny i wosk ziemny na terenie Galicji.
Ale dopiero Ignacy Łukasiewicz (1822 - 1882), absolwent uniwersytetów Jagiellońskiego i Wiedeńskiego, magister farmacji, dał podwaliny polskiemu, a zarazem światowemu przemysłowi naftowemu.
