|
Całun Turyński jest prawdziwy. Nowe dowody
obalają wątpliwości z 1988 roku
Kardynał Severino Poletti przedstawił wyniki najnowszych badań
sławnego Całunu Turyńskiego. Dowodzą one, że tkanina, w którą owinięto
ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu, z całą pewnością jest prawdziwa.
Tym samym eksperci obalili tezę z roku 1988, według której tkanina
ta miałaby pochodzić dopiero z czternastego stulecia.

"Stanowiący relikwię Całun Turyński, przechowywany w katedrze
w Turynie, od dawna uchodzi za tkaninę, w którą owinięto ciało Chrystusa
po ukrzyżowaniu. Jednak w roku 1988, po poddaniu 3 fragmentów tego
całunu badaniom metodą węgla promieniotwórczego w laboratoriach
USA, Anglii i Szwajcarii, jednomyślnie ogłoszono, że tkanina pochodzi
z lat 1260-1390, a zatem z okresu średniowiecza.
Całun Turyński, na którym daje się rozpoznać odbicie człowieka,
tym razem przebadało dziesięciu ekspertów. Według ich ustaleń, jest
pewne, iż człowiek, który był owinięty w tą tkaninę, został ukrzyżowany.
Można rozpoznać, że jego ręce są okaleczone, co było następstwem
przybicia ich do krzyża.
Te najnowsze badania całkowicie obalają twierdzenia jakoby oblicze
Chrystusa miało być namalowane na tej samej tkaninie. Eksperci nie
znaleźli na niej żadnych śladów farby.
Również pochodzenie Całunu Turyńskiego zostało potwierdzone: na
pewno pochodzi on z Ziemi Świętej. Potwierdzono ślady czternastu
różnych pyłków roślin, które rosły w Jerozolimie tylko w czasach,
kiedy żył Chrystus.
Wiadomo też, że na oczy zmarłego Chrystusa ktoś położył monety,
które zostały wybite w Jerozolimie w latach 29 i 30 po urodzeniu
Chrystusa.
Najnowsze badania obaliły wyniki badań laboratoryjnych z 1988 roku,
kiedy to trzy niezależne zespoły badawcze w trzech różnych krajach
poddały w wątpliwość pochodzenie Całunu Turyńskiego. Ich autorzy
twierdzili, że tkanina ta nosi znamiona fałszerstwa, gdyż pochodzi
z trzynastego lub nawet czternastego stulecia. Teraz wyjaśniono
także te okoliczności. Okazuje się, że po pożarze w roku 1532 siostry
zakonne naszyły oryginalny Całun Turyński na dodatkową tkaninę,
chcąc w ten sposób zapewnić ocalenie tej relikwi. Wiadomo już, że
badane w 1988 roku próbki pochodziły nie z Całunu Turyńskiego, ale
z tkaniny stanowiącej jego podkładkę.
Odbicie zachowane na całunie, twierdzą eksperci, zawiera też informację
o śmierci Chrystusa, który przez wiele godzin walczył z groźbą uduszenia
i zmarł na serce. Na podstawie krzepliwości krwi dało się udowodnić,
że Chrystus był zawinęty w całun nie dłużej niż przez 36 godzin.
Wiadomo też, że zwłoki owinięte w Całun Turyński miały grupę krwi
AB. Dokładnie taką, jaką stwierdzono na podstawie badań należącej
do Chrystusa chustki do ocierania potu, która stanowi relikwię czczoną
w hiszpańskim mieście Oviedo."
Głos
Wielkopolski. 10/4/2002
Od redakcji: polecamy książkę Zenona
Ziółkowskiego pt. "Spór o Całun Turyński.
Relikwia Męki Pańskiej w świetle najnowszych badań"
wydaną przez Oficynę Wydawniczo-Handlową "Adam" w roku
1994. ISBN 83-85207-40-6. W książce tej zawarto opisy wielu poprzednich
badań Całunu, w tym badania podjęte w 1988 r., wraz z wieloma interesującymi
dokumentalnymi ilustracjami.
|